sobota, 28 lutego 2015

Przypadek czy przeznaczenie ? Oto jest pytanie

Hej. W tym poście opowiem wam o tym jak dostałam kota. Nie jest to jednak zwykła historia o adopcji ze schroniska. Historię tę można by nawet nazwać przygodą więc tak :

Pewnego wakacyjnego dnia namówiłam rodziców na rolki. Oczywiście się zgodzili. Po przyjeździe na miejsce ubraliśmy rolki i jeździliśmy. ( na razie oczywiste sprawy ). Jedak był upał i się zmęczyłam po jakimś czasie więc zawróciliśmy. Gdy już się przebieraliśmy i mieliśmy jechać usłyszeliśmy że, jakaś para jeżdżąca na rolkach wołała kota. I zgadnijcie gdzie on był, po drugiej stronie drogi szybkiego ruchu ( która była koło miejsca w którym jeździliśmy ). Mały wystraszony kotek który, nie wiedział co zrobić. Jednak trafił się krótki moment w którym, jakimś cudem nic nie jechało. Para jeszcze raz przywołała zwierze które szybciutko korzystając z okazji przybiegło. Para jednak nie mogła wziąć kotka bo posiadała już ich dziewięć ( rozumiecie to dziewięć aż dziewięć kotów !!! Jak to możliwe ?! :o ). Więc mama zgodziła się go wziąć na razie. No a co było później łatwo się domyślić : kotek trochę u nas był, później wzięliśmy go do weterynarza by go zbadać. A później no wiecie tak jakoś u nas został i to na stałe. :) Szczerze mówiąc to spodziewałam się takiego zakończenia. Od dawna prosiłam rodziców o kota więc oczywiste było że, kiedyś go dostane a akurat trafiła się okazja więc czemu nie ?

Przyznajcie to nie była zwykła nudna historia. Jak by tak nad tym pomyśleć to może się wydawać jak by ten
zwierze było mi przeznaczone a, może to był zwykły przypadek ? Tego raczej nigdy się nie dowiem ale mówi się trudno. Do zobaczenia w następnym poście. PaPatki  :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz